Wyobraź sobie sytuację: mieszkasz w Wielkiej Brytanii, tu masz swój dom, dzieci chodzą do brytyjskiej szkoły, a na angielskie konto spływają dochody z Twojej pracy lub wynajmu nieruchomości Buy-to-Let. Nagle dowiadujesz się, że Twój mąż lub żona – często potajemnie – składa pozew o rozwód w Polsce.
W Twojej głowie pojawia się chaos. Zaczynasz gorączkowo wpisywać w Google: rozwód w Polsce a mieszkanie w UK, gdzie lepiej się rozwieść w Anglii czy w Polsce, albo jak zablokować rozwód w Polsce.
Na forach internetowych i grupach na Facebooku znajdujesz mnóstwo „dobrych rad” od anonimowych osób. Najczęstsza z nich brzmi: „Nie odbieraj listów z polskiego sądu, udawaj, że Cię nie ma, to sprawa w Polsce przepadnie!”.
Uwaga: to jeden z najgroźniejszych mitów, który może Cię kosztować utratę dorobku całego życia.

Autorką powyższego artykułu jest Anna Montgomery, Dyrektor zarządzająca w renomowanej kancelarii ASK Montgomery Advocacy.
Jako ekspertka posiada szczególne zainteresowania naukowe i praktyczne w obszarze, jakim jest rozwód w Anglii, podział majątki, finanse w rozwodzie, majątek transgraniczny między UK a Polską. Doskonale rozumie trudne procesy decyzyjne dotyczące nieruchomości i finansów, przed którymi stają małżonkowie dzielący wspólny dorobek bądż w Anglii, bądż w dwóch różnych krajach.
Dlaczego niektórzy uciekają z pozwem rozwodowym do Polski? (Taktyka silniejszego).
Zastanówmy się, dlaczego Twój małżonek tak bardzo chce przenieść sprawę do Polski, skoro oboje ułożyliście sobie życie w Anglii i powszechnie wiadomo, że Polacy mogą się tutaj rozwodzić bez orzekania o winie oraz bez chodzenia do sądu.
Powody są zazwyczaj czysto kalkulacyjne:
-
- Złudne przekonanie, że w Polsce będzie taniej: To jeden z najpowszechniejszych powodów. Wielu Polaków w UK automatycznie zakłada, że koszty sądowe oraz honoraria adwokatów w Polsce będą znacznie niższe niż stawki w funtach. Myślą, że płacąc w złotówkach, zaoszczędzą fortunę. To gigantyczny błąd w kalkulacji. W sprawach o rozwód czy majątek, polskie sądy często wymagają powoływania bardzo drogich biegłych, tłumaczy przysięgłych oraz wycen nieruchomości w UK, co drastycznie podnosi koszty. Ostatecznie okazuje się, że sprawa w Polsce ciągnie się latami, generując ogromne wydatki, a uzyskany wyrok i tak nie rozwiązuje kwestii podziału majątku w Wielkiej Brytanii – co zmusza do rozpoczęcia kolejnego, kosztownego procesu w Anglii. “Tani rozwód” w kraju staje się więc najdroższym błędem w życiu.
- Szukanie „winnego”, czyli rozwód z orzekaniem o winie: W Anglii i Walii od kwietnia 2022 roku obowiązuje tzw. No-Fault Divorce, czyli rozwód bez orzekania o winie. Sąd w UK nie bada, kto zawinił, i nie piętnuje żadnej ze stron. Tymczasem w Polsce wciąż można żądać rozwodu z wyłącznej winy współmałżonka (np. z powodu zdrady czy opuszczenia rodziny). Żony bardzo często uciekają z pozwem do Polski, ponieważ wyrok z orzeczeniem o winie męża daje im w polskim prawie potężny atut – możliwość żądania dożywotnich alimentów na siebie (na byłego małżonka), jeśli w wyniku rozwodu ich stopa życiowa ulegnie pogorszeniu.
- Pułapka polskich alimentów na dzieci: Polskie sądy ustalają alimenty w oparciu o tzw. „usprawiedliwione potrzeby dziecka” oraz możliwości zarobkowe rodzica. Jeśli mąż zarabia w funtach w UK, polski sąd chętnie nałoży na niego bardzo wysokie alimenty, przeliczone z brytyjskich zarobków, zupełnie ignorując gigantyczne koszty życia i utrzymania nieruchomości, jakie ten mężczyzna ponosi w Wielkiej Brytanii. Z perspektywy żony mieszkającej w Polsce lub planującej tam powrót, polski wyrok alimentacyjny bywa finansowo o wiele bardziej opłacalny niż brytyjski system CMS (Child Maintenance Service), który działa według sztywnych stawek procentowych od dochodu netto.
- Chęć ukrycia brytyjskiego majątku: Wiele osób błędnie myśli, że polski sąd nie dowie się o domu w UK, oszczędnościach lub firmie zarejestrowanej w Anglii.
- Ochrona brytyjskiej emerytury (pension scheme): W Wielkiej Brytanii fundusze emerytalne są gigantycznym składnikiem majątku, który angielski sąd dzieli bardzo restrykcyjnie. Polski sąd nie ma narzędzi, aby sprawnie podzielić brytyjską emeryturę. Twój partner może celowo składać pozew w Polsce, aby zachować swoje oszczędności emerytalne tylko dla siebie.
Pułapka lokalnych prawników w Polsce – źródło dochodu kosztem Twojego majątku.
Bardzo często za decyzją o złożeniu pozwu w kraju stoją… prawnicy w Polsce, którzy namawiają emigrantów na rozwód przed polskim sądem, ponieważ widzą w tym łatwe źródło dochodu. Dla lokalnego adwokata czy radcy prawnego w Polsce, sprawa transgraniczna brzmi dumnie, a klient zarabiający w funtach to idealny, wypłacalny partner.
Niestety, bolesna prawda jest taka, że ci prawnicy bardzo często NIE SĄ ekspertami od prawa międzynarodowego. Nie znają specyfiki brytyjskiego systemu prawnego, nie rozumieją procedur HMRC i nie mają pojęcia, jak drastyczne konsekwencje podatkowe oraz majątkowe wywoła polski wyrok w Wielkiej Brytanii.
Ślepo obiecują klientowi „szybki i tani rozwód”, zupełnie ignorując fakt, że polskie orzeczenie nie załatwi kwestii podziału brytyjskiego domu czy tutejszych kont emerytalnych. W efekcie klient płaci tysiące złotych w Polsce, a po powrocie do UK zostaje z gigantycznym problemem prawnym i podatkowym, którego tamtejszy prawnik nie potrafi (i nie może) rozwiązać.
Dlaczego polski sąd, notariusz ani prawnik w Polsce nie podzielą Twojego domu w UK?
Kolejną pułapką, w którą wpada wielu Polaków, jest wiara w to, że polski sąd w wyroku rozwodowym lub polski sąd, czy notariusz w akcie notarialnym mogą formalnie podzielić i przepisać nieruchomości znajdujące się w Wielkiej Brytanii.
To prawnie niemożliwe. Polskie organy sprawiedliwości oraz urzędnicy nie posiadają tzw. jurysdykcji rzeczowej nad brytyjskim majątkiem nieruchomym.
Oznacza to, że żaden polski sędzia nie ma uprawnień, aby nakazać brytyjskiemu bankowi wykreślenie jednego z małżonków z kredytu hipotecznego (mortgage) ani zmusić brytyjski urząd Land Registry do zmiany wpisu w księdze wieczystej domu w Londynie czy Manchesterze.
Lokalni prawnicy w Polsce często obiecują kompleksowe załatwienie sprawy, zapominając, że brytyjskie instytucje finansowe i urzędy po prostu zignorują dokumenty wydane przez polski sąd czy notariusza.
W efekcie, nawet po wygranej sprawie rozwodowej w Polsce, i tak zostaniesz z nieureglowanym podziałęm majątku i domu w UK, który trzeba będzie zamykać kolejnym kosztownym procesem przed brytyjskim sądem rodzinnym.
Pułapka dwóch wniosków: Gdy sprawa rozwodowa została wniesiona w Anglii przez jednego małżonka oraz w Polsce przez drugiego.
Wielokrotnie wśród Polaków w UK dochodzi do dramatycznego scenariusza: w tym samym czasie otwarte są dwa wnioski rozwodowe – jeden w Polsce, a drugi w Anglii. Jeden małżonek walczy o to, aby rozwód odbył się w Polsce , a drugi składa papiery rozwodowe w UK.
W takiej sytuacji angielski sąd rodzinny musi zwołać specjalną rozprawę sądową (Jurisdiction Hearing), której jedynym celem jest podjęcie decyzji, który kraj ma prawo Was rozwodzić. To kluczowy moment całego procesu. Sędzia bada wtedy tzw. forum non conveniens – czyli analizuje, gdzie bije prawdziwe centrum życia Waszej rodziny (gdzie są dzieci, domy, praca).
Aby wygrać taką rozprawę i udowodnić, że to Anglia jest właściwym miejscem, potrzebujesz bezkompromisowej i silnej obrony na sali sądowej. Kancelaria ASK Montgomery Advocacy rozwiąże ten transgraniczny problem za Ciebie.
Współpracujemy z doświadczonymi brytyjskimi barristerami (adwokatami sądowymi o najwyższych uprawnieniach), którzy wspólnie z nami wejdą na salę rozpraw w UK, aby skutecznie zablokować niekorzystne ruchy Twojego małżonka w Polsce i przekonać brytyjskiego sędziego do przejęcia sprawy.
Specjalistyczna pomoc dla Polaków w UK – ASK Montgomery Advocacy.
ASK Montgomery Advocacy to specjalistyczna kancelaria dla Polaków w UK, która koncentruje się tylko na sprawach o rozwód, podział majątku oraz zabezpieczenie kontaktów z dziećmi.
Jej unikalna wiedza na temat tego, jak zabezpieczyć nieruchomości w UK na wypadek transgranicznego konfliktu, pozwala na budowanie wygrywających strategii procesowych z barristerami, którzy reprezentują naszych polskich klientów w każdym sądzie w Anglii.
W ASK Montgomery nie usłyszysz sztywnego, niezrozumiałego prawniczego żargonu. Rozmawiamy prostym, ludzkim językiem. Tłumaczymy krok po kroku, jak wygramy dla Ciebie prawo do sądzenia się w Anglii.
Zamów wideo-konsultację.
Jeśli Twój partner może złożyć lub złożył już pozew w Polsce, masz podejrzenia, że robi to potajemnie, lub Ty myślisz o rozpocżeciu rozwodu w Polsce, to wiedz, że liczy się każda godzina.

Zapraszam Cię na osobistą, poufną wideo-konsultację online (cena £250). Przeanalizujemy Twoją sytuację, sprawdzimy stan dokumentów i w razie potrzeby natychmiast zaangażujemy naszych barristerów do obrony Twoich praw majątkowych w UK.
- 📞 Zamów konsultację telefonicznie: 07703 392121
- 💬 Napisz do nas bezpośrednio na WhatsApp: 07703 392121 (kliknij i opisz krótko swoją sytuację)
#RozwódWUK, #PodziałMajątku, #MajątekTransgraniczny, #PolacywUK, #ASKMontgomery, #AnnaMontgomery, #PrawoWUK, #RozwódwPolsce, #AdwokatUK, #PoloniawUK, #BuyToLetUK, #EmeryturaWUK, #SprawyRodzinneUK, #PrawoMiędzynarodowe, #RozwódZWinny, #AlimentyUK, #PrawnikUK, #SądRodzinnyUK, #PolskiAdwokatUK, #MajątekUKPL

